Translate

poniedziałek, 19 stycznia 2026

kobiety islandzkie

 Z samego rana przeczytałam na facebookowej grupie o strajku kobiet w Islandii. Strajk był w październiku 1975 roku. Oczywiście przeczytałam komentarze, jak zwykle nie zawiodłam się na komentujących  i już nie mogę przestać o tym myśleć. Nie o strajku ale o kobietach. Jedno zdanie, ze do czasu strajku uważano kobiety za leniwe i roszczeniowe chciałabym uzupełnić, ze to się po strajku nie zmieniło i to,  ze są zazdrosne. Nie mogę powiedzieć, ze wszystkie takie są . Nie mogę tez powiedzieć, ze te islandzkie są bardziej niż polskie obdarzone wymienionymi cechami. No i zdane moje opieram na obserwacji a nie badaniach wiec są wyłącznie moja opinia. Zazdrość jest paskudnym uczuciem i bardzo utrudnia życie. Myślę, ze zazdrośnicom bardziej niż ich otoczeniu. Jak smutne musi być życie kogoś kto ciągle nie może znieść ,ze ktoś ma więcej, inaczej. Nie chodzi tylko o rzeczy materialne. Zazdrość tez dotyczy uczuć i to boli nie mniej a może bardziej. Opowiem sytuacje, która miała wpływ na moja prace. Pierwsza klasa odwiedza raz w roku swoje dawne przedszkole. Okazja do wspomnień i miły dzień dla wszystkich. Tego dnia przyszła grupa, z którą nie malałam często zajęć a tylko czasami okazje wspólnej zabawy. Moja koleżanka zapytała dziewczynkę czy pamięta przedszkole. Mała odpowiedziała, ze nie .-" A mnie pamiętasz?" drążyła temat. -Nie , zabrzmiała odpowiedź. "_a co pamiętasz?" Dziecko powiedziało : -" Monikę pamiętam" po czym podbiegła do mnie i się przytuliła. 

 Tak, dziecko pamięta moje zajęcia ale nie pamięta pani, która przed rodzicami gra cudowna postać a dzieci przez większość czasu ignoruje. Długo mogłabym o tym pisać ale temat to zazdrość i kobiety na Islandii. Ona mi nigdy tego nie wybaczyła.

Mieszkam 20 lat za granica. Próbowałam integrować się z ludźmi. Wszystkie próby kończyły się marnie. Widzę, ze ludzie tu się bawią i może nawet przyjaźnią. Ja nie pasuje do nich. Do żadnej grupy. Ani polskiej ani islandzkiej. Nie chodzi tylko o barierę językową, ona już mocno stopniała. Tort w kształcie penisa nie jest "smaczny" a konfetti wypadające z jego czubka po dmuchnięciu w rurkę z drugiej strony nie rozśmieszy mnie choćbym wypiła cala wódkę z wyspy,  wiec  mogę tylko podglądać  na fb jak się dziewczyny bawią i zazdrościć im tego. Zazdroszczę koleżankom ,ze umieją się tak dobrze bawić. Zazdroszczę tez marzeń o nowym samochodzie (zdjęcie na fb auta z podpisem" spełniło się moje marzenie) bo takie marzenie można bardzo szybko spełnić. Zamiast wyjść do ludzi siedzę z szydełkiem w ręku, czasami podglądam życie innych  na fb, komentuje i zazdroszczę … zazdroszczę …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz