Kiedyś moja znajoma powiedziała , ze inteligencja w życiu przeszkadza i ona nie chciałby mieć inteligentnych dzieci. Wtedy myślałam, że ona zwariowała ale dziś musze się z nią zgodzić. Jak do tego doszłam? Droga była długa i pod górkę jak to w prawdziwym życiu. Wstawiałam na facebookowa grupę post o kwiatkach z opisem jakiejś rośliny. Ktoś skomentował, ze ten tekst napisał AL. Zapytałam o co chodzi? co jest nie tak z moim tekstem? Osoba nie odpowiedziała a po jakimś czasie usunęła ten wpis a ja zapisałam się na kurs z AL. Człowiek zachęcał do udziału w jego kursie tak namolnie. a do tego ten dziwny wpis ,ze uległam i postanowiłam dowiedzieć się co to ten >AL i jak to działa . Jak nie trudno się domyślić człowiek chciał sprzedać program za grube pieniądze. Program do zastania influenserem, program na miarę czasów, otwierający drogę do kariery w intrenecie i zarobienie w krótkim czasie dużych pieniędzy. Po zakupieniu tego programu nie musimy właściwie nic robić , mieć pomysłów ani nic. Program znajdzie modny temat , program napisze tekst i zilustruje go zdjęciami , program nagra za nas rolki , filmiki, napisze posty , podcasty a my usiądziemy w fotelu i będziemy szukać domu w Hiszpanii: twórca tego programu już nawet w Hiszpanii nie żyje ale on żyje w Dubaju....W sumie ja tez żyje w Dubaju, od prawie 30 lat nosze to nazwisko a od niedawna dzięki tanim zakupom na " temu" mam napis na drzwiach domu >DUBAJ wiec żyję w Dubaju z Dubajem, ze się tak wyrażę i nazywam się Dubaj a oszustwem się brzydzę , fałsz i gierki nie są dla mnie . Nie umiem intrygować i kombinować, podlizywać się i włazić w dupska . Dlatego jestem tu gdzie jestem : w Dubaju z Dubajem. Wracając do AL , mój tekst bez pomocy sztucznej inteligencji wydaje się niektórym jak napisany przez sztuczna inteligencje. >Podejrzewam ,ze jestem w miarę inteligentna i to mi tak przeszkadza w tym , życiu ,ze nie pozwala iść z duchem czasu i zarobić szybko wielkich pieniędzy na mediach społecznościowych. Pomalutku tez nie zarobię, bo za sztuczna nie mam szans zrozumiałam to najszybciej. Może i jestem zacofancem z okolic Kraśnika ale sztucznej inteligencji kreującej rzeczywistość mówię zdecydowane NIE. Widzę, ze to bardzo popularne ale znowu pójdę pod prąd i sama będę sobie pisać teksty i sama będę szukać tematów. Jest ich jeszcze bardzo dużo w zasięgu ręki. Korzyści z kursu jednak są. Dowiedziałam się kilku przydatnych rzeczy na przykład ,ze nie mam szans na szybkie zarobki, co zniechęca ale zarobki nie sa moim celem a bycie prawdziwym człowiekiem to zachęca. I dryga ważniejsza chyba rzecz to systematyczność , wiec musze cos wrzucać systematycznie. Mam tyle pomysłów, ze wystarczy na długo wiec do dzieła ! To pisałam ja, nie jakiś AL. Kobita z krwi i kości jak to mówią starsi ludzie z mojego pokolenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz